Miło nam poinformować, że mieszkaniec naszego miasta, pan Roman Gdowski, otrzymał medal nadany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – „Opiekun Miejsc Pamięci Narodowej”.
Wręczenia medalu dokonał pełnomocnik Wojewody Małopolskiego, pan Marcin Przewoźniak, zastępca dyrektora Wydziału Rewaloryzacji Zabytków Krakowa i Dziedzictwa Narodowego, podczas obchodów Dnia Seniora w Dąbrowie Tarnowskiej, które odbyły się 24 października 2026 r.
„OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA” – to była myśl przewodnia naszego działania.
Jak powiedział pan Roman Gdowski:
„Kanwą naszych poczynań było przypomnienie postaci porucznika rezerwy Stanisława Klisia, urodzonego w Głowaczowej, parafia Straszęcin, woj. krakowskie (II RP).
Rzeczy osobiste i mundur zostały zniszczone podczas II wojny światowej, gdyż w latach 1944/1945 w okolicach Głowaczowej i Dębicy zatrzymał się front. Gdy front ruszył, dom rodzinny S. Klisia uległ kompletnemu zniszczeniu – nic nie ocalało.
Tylko kartka przysłana ze STAROBIELSKA, datowana na dzień 29 XI 1939 r., kilka zdjęć i kilka listów zachowały się w rękach jego dziewczyny/narzeczonej, Zofii Moskalówny.
W jednym z listów z 8 lutego 1939 r. pisze: ,,Dostałem awans na porucznika” (ze starszeństwem od 1 stycznia 1938 r.). Tymczasem w opracowaniach historycznych figuruje jako podporucznik.
Dlaczego? Podjęliśmy szeroką akcję w różnych centralnych instytucjach i udało się.
Okazało się, że nie uwzględniono Tajnego Dziennika Personalnego Rezerw nr 3 z 12 XI 1938 r. Dane kilkudziesięciu awansowanych w 1938 r. oficerów utajniono na wypadek „W” (wojny) i nie wzięto pod uwagę podczas Apelu w Warszawie, który odbył się w dniach 9–10 XI 2007 r., kiedy to awansowano na wyższy stopień wszystkich zamordowanych w ramach Zbrodni Katyńskiej.
Historię tę szerzej opowiadamy na stronie www.stanislaw-klis.pl.
Będąc pewnym stopnia PORUCZNIKA – już w 1938 roku – postanowiliśmy (dwie rodziny) ufundować i postawić Krzyż Katyński na cmentarzu w Straszęcinie, obok grobu Zofii Moskal.
Dzięki przychylności księdza proboszcza ze Straszęcina, B. Czecha, Krzyż ten został uroczyście poświęcony i stanowi ważny element uroczystości kościelnych i patriotycznych.
Na wyżej wymienionej stronie internetowej opisujemy również historię Zofii Moskal – nauczycielki, która przed wojną uczyła w Antonówce-Kolonii, koło Włodzimierza Wołyńskiego. W wakacje 1939 r. przyjechała na wesele brata i być może dlatego ocalała z rzezi wołyńskiej.
W Menu Saran opisałem historię księdza Antoniego Saratowicza/Sarana, który przed 1939 r. przyjechał do Polski i „uczył się na księdza” we Lwowie. Okupację przeżył w Głowaczowej. Po wojnie, w latach 1945–1946, uczył języka angielskiego w II Żeńskim Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Hetmana Jana Tarnowskiego w Tarnowie, a następnie, po święceniach w 1951 r., w Chicago był proboszczem w różnych parafiach w Kalifornii (USA). Wielokrotnie przyjeżdżał do Polski, do Tarnowa, do Zofii – swojej siostrzenicy.
W lipcu 1978 roku był ze swoimi braćmi w Krakowie, na Franciszkańskiej 3. Jakże dumna była rodzina w USA – jak opowiadał – kiedy po około trzech miesiącach kard. Wojtyła został papieżem Janem Pawłem II.
Pomagał emigrantom w USA. Między innymi w 1989 r. odprawił Mszę Świętą w Santa Barbara dla Solidarności Kalifornia USA.
Wszyscy oni (Kliś, Moskal, Saran) urodzili się w małej wiosce Głowaczowa, koło Dębicy (wówczas województwo krakowskie, obecnie województwo podkarpackie).
W Menu Muzeum Katyńskie znajdują się zdjęcia z pobytu w Muzeum w dniu 28 IX 2022 r., gdzie spotkałem się m.in. z bp. W. Lechowiczem – Biskupem Polowym Wojska Polskiego”.
Opisane wyżej sprawy dokumentują liczne fotografie, które znajdują się na stronie www.stanislaw-klis.pl.
Autor: Roman Gdowski